Dlaczego warto być pozytywnym?


Jest powszechne przekonanie, że pozytywni ludzie żyją sobie w sielankowej krainie, bez zmartwień i problemow. Uśmiechają się nawet przez sen, zachowują się tak jakby mieli szczękościsk. Cóż, może go mają... Kiedy wyjdą ze swojej magicznej ochronnej banki szczęścia, nagle dostrzegają, że coś jest nie tak. Myślą sobie "o kurcze, to nie może być prawda. Przecież świat tak nie wygląda!".


Zapewniam was, że tak nie jest. Pozytywny człowiek  ma całą paletę uczuć: zaczynając od złości a kończąc na bezgranicznym szczęściu. Albo odwrotnie, jak kto woli. To nie jest tak, że nie dochodzi do nas co dzieje się na świecie. Miałam okazję poznać ludzi praktycznie z każdej subkultury, ludzi wierzących, ateistów, optymistów, pesymistów i tych którzy nienawidzą kawy. Każdy z nich miał bardzo różne poglądy, ale co do jednego byliśmy zgodni- świat nie jest idealny. Różnica polegała na tym, co my z tym zrobimy.

W chwilach zwątpienia, odwrócenia się Fortuny wszyscy są w stanie przyjąć najczarniejsze scenariusze, najgorsze wizję i odrzucić propozycję podróży życia np. do Korei Południowej. Wszyscy chowają się pod kołdrą, jak nie tą dosłowną to metaforyczną. Właśnie tutaj zaczyna się rola pozytywnej "sekty".

Zamiast się ukrywać, szukamy tego co jest przyjemne, wyciągamy wnioski i staramy się drugi raz nie popełniać tego samego błędu. Właśnie to jest naszą wewnętrzną siłą. Staramy się znaleźć coś co pozwoli nam zakończyć smutny rozdział i robić swoje z podniesioną głową. Nie lubimy smutku, więc chcemy pozbyć się go jak najszybciej. To chyba proste.

Życie jest za krótkie na smutek, a nie sztuką jest się poddać.Płakanie nad rozlanym mlekiem jest bezsensowne do momentu, w którym zaczniemy coś robić żeby je posprzątać. Jak nie wyjdzie to trudno, Trzeba spróbować jeszcze raz. Albo pięć, tyle ile będzie trzeba.



Pozytywnego człowieka poznasz po zasadzie- "jeżeli mam zły dzień to wcale nie znaczy, że ktoś też musi go mieć". Czasem dostaniemy od życia po tyłku- jak każdy. Ale przyznasz, że o wiele lepiej żyje się z uśmiechem na twarzy.

Przeczytaj również: Dlaczego fajnie jest być pozytywnym?

1 komentarz:

  1. Świetny post :) W pełni się z tobą zgodzę, że ludzie pozytywnie myślący mają łatwiej. Bo oni nie zajmują sobie głowy pierdołami do zmartwień. Gdy przyjdą jakieś problemy to wiadome, że nie jest im łatwo, jednak starają się z tym walczyć. Moi znajomi czasami pytają mnie czy ja kiedykolwiek się nie uśmiecham i mam słabsze chwile. No kurcze jestem tylko człowiekiem i przezywam to człowieczeństwo. Jednak gdy mam gorsze chwile, to staram się nie obdarzać innych moimi zmartwieniami. Kiedyś czytałam książkę, w której był piękny cytat: "każdy ma swoje smutne dni".

    pozdrawiam
    http://edzia-photoamator.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń