Spójrz na to inaczej #film

"Babcia Gandzia"

Witam wszystkich w tym jakże pozytywnym dniu. „Spójrz na to inaczej” jest to seria w której chcę pokazać wam, że nie można oceniać książki po okładce i chłonąć ocenę krytyków i ekspertów jak popadnie.  Dzisiaj przyjrzymy się jednej z francuskich komedii. Polecił mi ją mój kolega, tytuł był dość interesujący, jako że miałam chwilę wolnego czasu musiałam zobaczyć historię pani Paulette. Przedstawiam państwu Babcię Gandzię.

Mimo zachęcającego tytułu początek mojej znajomości z babunią nie był ani trochę pozytywny. Jako że nie należę do kinomaniaków, szkoda mi  czasu na słabe produkcje. Pierwsze sceny w tym filmie pokazują nam obraz biednej i okropnie wrednej starszej pani. Już po kilku minutach miałam szczerą intencję go wyłączyć. Postanowiłam jednak dać babci jeszcze trochę czasu, z racji tego, że jeszcze raz przypomnę- jest to francuska komedia.

Czym zasłużyła sobie źle zapowiadająca się opowieść, w dodatku stosunkowo stara, bo z 2012 roku? Pomińmy główny motyw babci-dilerki, mimo że jest genialny to jednak mieliśmy spojrzeć na ten film z trochę innej strony. Czyli na historie okropnie rasistowskiej i chamskiej babci nazywającej swojego zięcia asfaltem, a wnuczka murzynkiem Bambo. 

Zmieniła ona swoje zachowanie i przyzwyczajenia pod wpływem wielkiej katastrofy jakie spadło na jej życie. Tak, tym wydarzeniem było odcięcie jej prądu, telefonu i zabraniu ukochanego telewizora a razem z nim wszystkie seriale. Jak biedna, starsza pani  miała sobie poradzić w tak wielkim i strasznym świecie?

 A wiecie co, poradziła sobie! Bez większego zastanowienia i trochę z przypadku, znalazła sobie dobrze płatne zajęcie. –Pomijamy fakt, że jest ono nielegalne- Później wkręciła do tego swoje przyjaciółki, miała życie takie o jakim zawsze marzyła. Zmieniła się. Stała się wzorową babcią, matką i teściową, była pogodną, gotową do poświęceń panią sprzedającą wypieki w swojej pięknej cukierni. Ostatecznie bez Rasta-ciasteczek, jednak nadal znakiem handlowym była marihuana. 

Film pokazuje niesamowitą przemianę rasistowskiej staruszki. Nie znajdziecie w nim ani pięknych sentencji, ani nagiętych scen rozpaczy. Jest to luźna produkcja, która może skłonić do myślenia, jeżeli tylko spojrzymy na nią inaczej. Czy ty w jej wieku nie chciałbyś mieć tak bujnego życia? Nie chodzi o nie legalne interesy, ale o sam fakt, że postanowiła w tak dojrzałym wieku walczyć o swoje. W tym przypadku o telewizor i seriale. Dostała natomiast od życia dużo więcej.Po przeczytaniu tej recenzji, obejrz go jeszcze raz i skup się na wszystkich omawianych w niej rzeczach. Czy nadal uważasz, że jest to tylko film rozrywkowy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz