Dlaczego fajnie jest być pozytywnym?


Idziemy ulicą w stronę poczty, skręcamy w prawo i dochodzimy do galerii. Tą samą drogą idzie kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt, całkiem różnych i nieznanych nam osób. Jednak coś sprawia, że już ich lubimy , mimo że nie zamieniliśmy z nimi ani jednego słowa. Tym czymś jest zazwyczaj nutka niewidzialnej, pozytywnej energii lub fajne buty.

Wracamy do domu z pięcioma reklamówkami, dodajmy do tego, że są one bardzo ciężkie. W jednej z nich urwała się rączka, z resztą też nie jest najlepiej, ale jeszcze żyją. Naszą przeszkodą numer jeden są drzwi do klatki. Wszystko się w nas gotuje, bo przecież klucze są na samym dnie torby i musimy cały czas trzymać te głupie siatki. Wtem wychodzi z klatki sąsiad, z uśmiechem na ustach trzyma nam drzwi, żebyśmy mogli spokojnie dostać się do środka. Stoczyliśmy już walkę na śmierć i życie ze schodami i psem sąsiadki, wchodzimy do domu. Zmarnowani po całym dniu chcemy się napić kawy. Otwierając szafkę przypomniało nam się, że pozwoliliśmy naszemu współlokatorowi zabrać ją do pracy. Zostaje tylko jedno- pójść do sklepu.



Jednak nie, zdecydowaliśmy się pójść do tej miłej kawiarni na rogu. Spotkaliśmy tam Zosię, bardzo miłą i wesołą dziewczynę. Zamawiamy duże espresso i dosiadamy się do niej. Wystarczy, że przywitała się z nami swoim charakterystycznym "Hej, jak leci?" i od razu poprawił nam się humor. Zabawna rozmowa o niczym tak nas pochłonęła, że zapomnieliśmy, że mieliśmy dzisiaj ciężki dzień. I dobrze. Wracając do domu mijamy jeszcze kilku innych ludzi, odpowiadają nam pozytywne "dzień dobry" i idą dalej. Nic nie szkodzi, to wystarczy, żeby i na naszych ustach pojawił się uśmiech.

Już wiesz dlaczego fajnie jest być pozytywnym? Bo możesz komuś poprawić tym humor lub po prostu pomóc przeżyć dzień, który będzie miło wspominał. Może kiedyś i ty będziesz tego potrzebować i podejdzie do ciebie pozytywna Zosia.

3 komentarze:

  1. pozytywni w życiu mają lepiej ;) i wiadomo to życie jest o wiele ciekawsze ;D
    http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeeej! Chyba znalazłam swoją bratnią duszę! :)
    Prowadzisz podobnego bloga do mnie. I w ogóle jesteś mi bliska, dzięki swojej idei bycia pozytywnym! Wciąż powtarzam, że optymizm popłaca. No i, że życie jest piękne! Nawet robię wiele akcji, o jednej z nich będzie niedługo u mnie na blogu.
    Wrzucam pod obserwację i zapraszam do mnie, "siostro" :)

    OdpowiedzUsuń