serce vs. rozum

Follow me :3

A co jeżeli się nie uda? Co jeżeli pójdę w całkiem inna stronę niż racjonalne myślenie? Lepiej żyć marzeniami czy wieźć bezpieczne życie i nigdy nie osiągnąć całkowitego spełnienia?

Zawsze miejmy plan B. Marzenia bardzo często są ryzykowne. Mamy jedno życie, możemy rozumieć to na rożne sposoby. Jedni uznają, ze trzeba szaleć, inni, ze trzeba mięć zawsze jakieś zabezpieczenie. Obydwie grupy maja racje. Dlaczego?

Zobaczmy to na przykładzie. Pewna młoda dziewczyna chcąca być dziennikarka, mająca wielki zapał oraz przede wszystkim talent do pióra ma wątpliwości, co do swoich marzeń. Nie wie czy nie lepiej pójść drogą racjonalnego myślenia, a może posłuchać się serca. Wybiera między księgowością, a dziennikarstwem. Pierwszy zawód posiada pewną posadę, tych drugich jest jak mrówek.

Moja rada dla niej: spróbuj połączyć te dwie rzeczy. Rozwijając, może ona jednocześnie zdawać dwa kierunki studiów, albo tylko jeden. W wolnym czasie zajmować się pisaniem. Pisać teksty na różnych portalach. A jednocześnie zdobywać zawód księgowej. Dla chcącego nic trudnego! Może będzie to wymagało większego zaangażowania, ale myślę, że na końcu drogi będzie z siebie zadowolona.

Z drugiej strony osoba, które ma tylko jeden plan na życie, bez zabezpieczeń jest tak zdeterminowana, że jest to prawie pewne, że odniesie sukces. Oczywiście, jeżeli będzie to robić z głową.

Stay cool!

Wiele osób mówi, żeby słuchać serca. Serce nie sługa. Miejmy się na baczności, bo przegapimy ułamek sekundy, w którym będzie chciało zawrócić naszym życiem. Nie wszystko wychodzi za pierwszym razem. Czasem trzeba próbować tysiąc razy, ale za tysiąc pierwszym wyjdzie. A my poczujemy się niezwyciężeni.

Nie chce was do niczego zniechęcać, ale zanim podejmiecie decyzje zastanówcie się czy więcej jest korzyści i czy ryzyko nie zaniesie was na dno. "Raz kozie śmierć" no dobrze, tylko miejmy plan B, a nawet C i D, które doprowadzą nas do celu.

Pamiętajcie też, ze wszystko będzie dobrze. Zawsze jest. Trzymajcie się swojego planu i w razie potrzeby wykorzystajcie swoje kolo ratunkowe!

źródło zdjec: weheartit.com

4 komentarze:

  1. W sumie to mam podobny problem. Rozum każe robić praktyczne studia (i je robię), a serce mówi, że to i tak bez sensu, bo się nie odnajdę w przyszłości. W przyszłości, w której chciałabym być bardziej kreatywna niż nawet dotychczas. Piszesz, że rozwiązania można ze sobą łączyć - tak jak księgowość z dziennikarstwem. Wydaje mi się, że to działa tylko do czasu. Kiedyś w końcu trzeba będzie zdecydować TO albo TO.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety kiedyś przyjdzie taki czas. Ale ta księgowość jest tylko kołem ratunkowy. Jeżeli nie wyjdzie nam w dziennikarstwie, to dopiero wtedy wykorzystujemy nasz drugi kierunek. Są to trudne wybory, ale to od nas zależy ostateczna decyzja ;)

      Usuń
  2. To czy wszystko będzie dobrze zależy tylko i wyłącznie od nas także raczej nie można rzucać się na ślepo z nadzieją że jakoś to będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że zależy od nas. Zawsze trzeba mieć nadzieję, wtedy łatwiej jest podejmować decyzję :)

      Usuń