Cieszmy się życiem, bo jest piękne!


Jest lato, koniec czerwca, czyli rzecz oczywista zbliżają się wakacje! Tak, w tym momencie powinni się wszyscy cieszyć. Ale musicie mi coś obiecać. Nie zmarnujcie ich. Całe dwa miesiące wolnego... trzeba ten czas wykorzystać jak najlepiej!Nie będę się wymądrzać, że macie robić to czy tamto. Nie jestem od tego. Swoje życie projektujecie jak chcecie, ja mogę co najwyżej podać kilka propozycji na świetny odpoczynek. Uwierzcie, jestem w tym mistrzem.

Nie lubię pisać ogółem, więc posłużę się moim przykładem. Przez cały rok szkolny, pięć dni w tygodniu miałam na godzinę ósmą do szkoły. No proszę was, nie jestem porannym ptaszkiem, więc nie spodziewajcie się, że byłam z tego zadowolona. Pierwsze dni wakacji zawsze przeznaczam na całkowitą regenerację. Śpię ile wlezie, czytam co mi wpadnie w ręce, delektuję się każdym kęsem. Taki mam zamiar i w tym roku. Kocham spać, piżama i  dresy to moja druga skóra, ale niestety nie w tym roku. Postanowiłam nauczyć się wcześniej wstawać, a tym samym mieć więcej czasu dla siebie. Przeznaczam więc tylko weekend na spanie do popołudnia i szwendanie się po domu bez celu. Nie marnujmy wakacji!

Dobry odpoczynek to pojęcie względne. U mnie wygląda to tak: jem, wyczerpujący trening, jem, zrobić coś dla zabawy, znowu jem i spać. Tak, mam fioła na punkcie jedzenia, ale nie przeszkadza mi to. Zawsze jestem chętna, aby zrobić coś dla tak zwanej "beki". Nie mam zamiaru się nudzić przez dwa miesiące. Przygody już na mnie czekają. Chcę odkrywać świat, nowe smaki, spróbować dosłownie wszystkiego. Mam ochotę skoczyć ze spadochronem, mimo że mam minimalny lęk wysokości; będę spać w namiocie, chociaż nie lubię być w bliskich kontaktach z naturą; kiedyś pojadę na bardzo spontaniczną podróż, że dowiem się dopiero na dworcu kolejowym gdzie spędzę kilka następnych dni; przebiegnę maraton, choć nie wiadomo czy dam radę! Cały świat stoi otworem i  czeka aż zechcemy z niego skorzystać.



Obozy to druga najlepsza część wakacji. Pierwszą jest maksymalna regeneracja, oczywiście. Na wyjeździe możesz robić wszystko, jeszcze ciekawiej jest kiedy wie się, że nie można czegoś, a i tak to robisz. Chowanie się, by uniknąć tego nieszczęsnego biegu (bardzo lubię biegać, ale przez dwa tygodnie, ta sama trasa i trenerzy, którzy cały czas pośpieszają mogą się w końcu znudzić), skoki do basenu w ubraniu, nocne "imprezy". Objawiają się one tym, że wszyscy siedzą w jednym pokoju. Tylko nie w tym dużym, cała filozofia polega na tym, że wybiera się zazwyczaj ten najmniejszy. Bo ... bo tak.

Imprezy w okolicy. Nie ważne czy to jest miejski festiwal wieprzowiny czy impreza,na którą bilet kosztuje pięćset złotych warto tam być. Oczywiście w bardzo dobrym towarzystwie. A i jeszcze odnośnie towarzystwa, nie zamykajmy się w jednym kręgu. Poznawanie nowych ludzi to coś pięknego. Jeden jest jeszcze bardziej pozytywy od drugiego i chcesz spędzać z nimi coraz więcej czasu. Jestem przekonania, że im więcej ludzi tym weselej, choć nie zaprzeczam, że w kameralnym gronie też jest cudownie. Także imprezy ponad wszystko.

Wole wolnym, ale trzeba też coś zrobić dla siebie. Chociażby dlatego, żeby mieć pieniądze na te wszystkie fajne okazje co na nas czekają. Mam zamiar trochę zarobić, jeszcze nie wiem w jaki sposób, ale cały czas się nad tym zastanawiam. Przecież nie można być cały czas obciążeniem finansowym dla rodziców. Przecież ciężka praca to podstawa!



Podsumujmy: Poznajemy nowych ludzi, bo to właśnie dzięki nim życie jest piękne; nie bójmy się wykraczać poza nasze podwórko mentalne i róbmy to na co mamy ochotę. Inwestujmy w siebie, nie zapominajmy o zabawie, bo po to są wakacje. Żeby się wyszaleć i siedzieć spokojnie na tyłku przez kolejne dziesięć miesięcy w szkole.

 Te wakacje mają być dla nas wszystkich najwspanialszą przygodą! Jeżeli zechcesz je zmarnować, trudno twoja strata. Ja i miliony innych będą opowiadać co to szalonego się wydarzyło, a ty będziesz tego wszystkiego słuchał. Wtedy przyjdzie ci na myśl: "dlaczego nic nie zrobiłem?". W końcu przyjdzie sześćdziesiątka, a ty nadal nic nie zrobisz. Jeżeli wszystko będziesz odkładać do usranej śmierci, to nie dziw się, że nic nie wychodzi. Cieszmy się życiem, bo jest piękne!


4 komentarze:

  1. Dzięki kochanie! Właśnie czegoś takiego potrzebowałam! Zabieram się pracy i planowania!
    P.S. Ta piosenka Hollywood Undead jest zajebista!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że trafiłam w twój gust muzyczny. Życzę, aby lista była jak najdłuższa, bo nie można się nudzić :)

      Usuń
  2. Nie mam kompletnie żadnego sensownego pomysłu na te wakacje, aczkolwiek dostałam dziś w prezencie 4 vouchery do kina więc na pewno czeka mnie wyprawa do kina w ciągu wakacji, też chciałabym nauczyć się wcześniej wstawać, aby w roku szkolnym było łatwiej, ale zobaczymy co z tego wyniknie. Bardzo miły, przyjemny blog. Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na prawde nie musialas pisac "zapraszam do siebie", bo troche zepsulo aure komentarza, a i tak odwiedzam blogi czytelnikow :) milo, ze sie podoba

      Usuń