Typowe poranki



Dzwoni budzik. Na w pól w śnie,  ledwie żywa próbuję wymacać pod poduszka mój telefon i go wyłączyć. Nie udaje mi się, jestem zmuszona otworzyć moje zaspane oczka. Yeah, wygrałam! Wyłączyłam!

Mogę dalej leżeć i obmyślić plan jak najszybciej dostać się do mojego cieplutkiego szlafroka. Już prawie cala strategia wojskowa opracowana, kiedy dzwoni drugi budzik. No kurde, znowu to samo, rękę pod poduszkę i wyłączam. I znowu! Tym razem inny budzik, stoi na biurku. Tyle przegrać.

Cala strategia musiała się schować. Wyślizguje się z mojego piętrowego łózka i z taka prędkością, że światło przy mnie wymięka. Biegnę go wyłączyć, bo przecież wszystkich obudzi. Misja zakończona. Zakładam szlafrok i idę do kuchni.



Otwieram lodówkę. Mój wzrok lokalizuje każdy produkt na półce, a i tak wybieram jajka lub mleko. Częściej mleko i robię sobie owsiankę ze wszystkim co tylko mam w domu, czyli wiórki kokosowe, suszone owoce i orzechy.
Mniam :3

Zależy od dnia, jeżeli jest pechowy to ze trzy razy rozleje mleko, skaleczę się w palca,wywrócę się na klatce schodowej, czy moje drugie śniadanie spadnie na podłogę i stanie się własnością mojego pupila.



Ostatniego ranka, przeglądałam ofertę sklepu. Reklamowali chleb do sandwichów, na folii była kobieta i mężczyzna, całowali się. Ja się pytam co ma to do chleba?!

Mój ninja dawno nie trenował, wiec myślę sobie: "a co tam, powalczysz trochę", ale nie. Jakaś kura, dzięki której mam co godzinę 50 monet, musiała mi wejść w sam środek ekranu.

Czas iść do szkoły. Dzwoni telefon: "-Sylwia gdzie jesteś?
 -już zakładam buty, zaraz będę"
Spotykamy się. Jak co dzień rano pada pytanie "co tam?". Nigdy nie wiem od czego zacząć...

Cieszmy się dniem od samego ranka. Nawet tym najgorszym. To co Wam opisałam w tym poście, dzisiaj dobrze wspominam i chce mi się śmiać z mojego nierozgarnięcia, ale kiedyś nie było mi do śmiechu.
Wybaczcie za jakość moich obrazków, były one rysowane na szybko. Następnym razem będzie lepiej, obiecuje.

2 komentarze:

  1. Obrazki fajnie się wpasują w konwencję tekstu. To że są takie nie dopracowane tylko podkreśla myśl przewodnią czyli poranny chaos

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wiesz efekt niezamierzony, ale fajnie, że się podoba.

    OdpowiedzUsuń