Potrzebuję planu na przyszłość, daje naj.


U każdego przychodzi taki czas, kiedy musi zdecydować co będzie dalej robił ze swoim życiem. Dotąd nie było potrzeby wybierania idealnie pasującego do naszych potrzeb gimnazjum. No, ale teraz czeka mnie i moich znajomych liceum. Tutaj już trzeba myśleć o maturze, praktykach, stażach, studiach... o wszystkim! To trochę przerażające, a najgorsze jest to, że nie dostaniecie gotowego planu na życie, na portalach typu zadane.pl, musicie wreszcie pomyśleć sami.

Kiedyś chciałam jak najszybciej zrobić pracę domową, bo uznałam, że nie ma sensu marnować tak pięknego dnia i "a co tam, spiszę z internetu". Ok, wszystko elegancko, zadanka odrobione, no ale następnego dnia w szkole, nauczycielka pyta się jak i dlaczego właśnie tak należy rozwiązać to zadanie. Z całej klasy wiedziało może ze dwie osoby. Z czego reszta nic. Pewnie większość, w tym ja, nie przeczytała nawet połowy polecenia. Taki wstyd. Właśnie wtedy tak na prawdę zrozumiałam, że uczę się dla siebie, a nie dla ocen.

Wracając do pierwszego wpisu, nie możemy oszukiwać samych siebie. Bo co nam po zadaniu, którego nie umiemy rozwiązać. Okazało się, że akurat to zadanie było bardzo praktyczne (np. przy budowie domu), a nie jak większość zadań z treścią, w których mamy podaną ilość ryb x i na podstawie tego mamy stwierdzić, w jakich są kolorach :) No dobra, te zadania mają nauczyć nas logicznego myślenia. Ale wróćmy do tematu.

Chcąc coś osiągnąć żerując na czyjejś pracy niczego się nie osiągnie. Przynajmniej nie na dłuższą metę. Ludzie odchodzą, wcześniej czy później, czasem wracają, a czasem nie. W końcu przyjdzie kolej na naszą prawą rękę i co wtedy zrobimy? Jeśli mamy własne zasady, charakter i ambicje, to MUSIMY mieć własny rozum. Szkoła daję nam wiedzę jak na talerzu, ale to my decydujemy co z niego zjemy.

Warto jest posiedzieć te kilka lub kilkanaście godzin, czy nawet wieczorów rozmyślając nad tym co się będzie robić w przyszłości. "Rób to co kochasz"- no tak, ale najpierw trzeba wymyślić jak na tym da się zarobić, a co najważniejsze utrzymać i otworzyć sobie drzwi do jeszcze lepszego życia. Właśnie dlatego tak często rozmawiam o tym ze znajomymi, rodziną, czy nawet zdarza się z nauczycielami. Z każdym kolejnym dialogiem na ten temat przychodzą mi jeszcze lepsze pomysły na przyszłość.

Kiedy już wiemy, w którym kierunku chcemy iść to dopiero teraz tak na prawdę możemy coś zrobić w tą stronę. Nieważne, czy to będzie przeczytanie specjalistycznych książek czy praktyki.
Ważne, aby ruszyć dupę i zacząć inwestować w siebie! Nikomu łaski nie robicie, że weźmiecie książkę do ręki czy wcześniej wstaniecie. To czy wasze życie będzie takie jak sobie wymarzyliście zależy przede wszystkim od was.

źródło zdjęć: weheartit.com

5 komentarzy:

  1. Aż chce mi się żyć i starać, by ta głupia przyszłość byłą moją wymarzoną!

    OdpowiedzUsuń
  2. trzeba mieć dystans do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z toba sylwia w stu procentach. Robienie w życiu tego co się kocha to klucz do szczęścia. Już nawet niekoniecznie trzeba na tym zarabiać chociaż miło by było. Moim zdaniem zbyt dużo ludzi codziennie odpowiada sobie na pytanie "co muszę zrobić" a nigdy się nie zastanowią nad tym co chcą zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie by było jakby się zastanowili nad tym sami. Ja zauważyłam, że większość zamierza coś robić tylko dlatego, że ich znajomi tak robią. Posiadanie pasji to jedna z najlepszych rzeczy :)

      Usuń
  4. Tak to już jest że życie polega na przeżyciu, jeżeli potrafimy zarobić na tym co kochamy to można być szczęśliwym, inaczej jesteśmy zmuszeni robić to na czym zarobimy.

    OdpowiedzUsuń