I tak umrzesz


Rodzisz się, a potem umierasz. Jak każdy. Nikt nie wymyślił mikstury nieśmiertelności i szczerze wątpię w to, że ktoś kiedykolwiek ją wynajdzie. Nie myślcie, że ten post ma was pogrążyć i pokazać jakimi jesteście nieudacznikami. Wręcz przeciwnie.

W życiu każdego pojawia się moment, w którym mówi sobie, że tak i tak umrze. Nie jestem w stanie zrozumieć tego, dlaczego odpuszczamy sobie najważniejsze dla nas rzeczy. Przecież, to właśnie dla nich żyjemy. Zastanawiać się nad sensem życia i w nie zwątpić to tak jak kupić czekoladki, żeby się na nie patrzeć.

W dniu naszych narodzin wszyscy są szczęśliwi, co roku obchodzimy ich rocznicę. Chodzimy do szkoły, uczymy się nowych rzeczy, poznajemy coraz to nowych ludzi. Potem praca, rodzina, starość i śmierć. Nie dość, że narzucamy sobie schemat naszego życia, to na dodatek zapominamy o tym co jest w nim najpiękniejsze. Każdy ma inne priorytety. Dla jednych to rodzina, dla innych podróże. Nie nam oceniać co jest lepsze.

Priorytety ustalamy na podstawie tego co czyni nas szczęśliwymi. Jeżeli kochamy sport, to wybaczcie, no ale raczej nie ucieszy nas tomik poezji, tak jak nowa torba na trening. Jak lubimy zwiedzać świat i jesteśmy jego ciekawi, to będziemy do tego w życiu dążyć. Przynajmniej ci zmotywowani. Reszta nadal będzie tkwiła w świecie do którego po prostu nie należy.



Mówią, że życie jest krótkie, że z roku na rok coraz szybciej mija czas. Doba od dawna ma 24 godziny, a rok 365 dni.  To mnóstwo czasu. To my decydujemy co i kiedy będziemy robić. Jeżeli go zmarnujemy, to tylko nasza wina. Nikt nam z góry nie narzuca planu. Pomijam wszelkie obowiązki i przepisy prawne. Mam nadzieję, że każdy rozumie co chce przez to powiedzieć. Życie jest piękne i trzeba z niego korzystać.

Mamy mnóstwo czasu na zabawę, przyjemności, obowiązki. Na życie. Nikt nie wie ile czasu nam jeszcze zostało. Ale jak na optymistów przystało trzeba cieszyć się dniem i mieć nadzieję, że kolejny będzie jeszcze lepszy. Zrobić wszystko, aby tak się stało! Bywają złe dni, w których zajadamy się czekoladą. Ale, do jasnej cholery nic nam to nie da! Trzeba stawiać czoło wyzwaniom, bo w końcu to życie będzie pisać nam scenariusze. A nie my życiu.

Przesiedźmy pół życia w sieci i za jakiś czas opowiadajmy swoim wnukom jak to obejrzeliśmy wszystkie memy z kotami, przeczytaliśmy posty na blogach, i że na pięciu kontach wbiliśmy najwyższe levele. Bardzo interesujące. Tak chcesz spędzić swój czas?

Powiem wam, że genialnie jest wyjść na dwór, pobiegać, czy nawet od tak pójść do sklepu. Prace domowe też mogę być fajne, oczywiście, kiedy mamy na to ochotę. Tak jak pisałam w poprzednim  poście, podczas codziennych czynności możemy przeżyć przygody życia.  I kiedy będziemy mieć chwile zwątpienia w siebie, powiemy: "ej, tyle już w życiu mnie spotkało, że tego nie zrobię?!". Zbierajmy wspomnienia. W życiu z dnia na dzień możemy stracić wszystko, ale one pozostaną na zawsze.

1 komentarz:

  1. Kochanie, nawet w tekście skrytym pod tytułem "I tak umrzesz" zmotywujesz mnie do wyłączenia komputera i zaczęcia życia na dobre.

    OdpowiedzUsuń